28 października 2015

Golden Leaves

“Autumn is a second spring when every leaf is a flower.” 
Cześć kochani!
Odczuliście zmianę czasu? Ja dopiero teraz, dziś wstałam i postanowiłam coś zmienić - przemeblowałam cały pokój! Zajęło mi to kawał czasu, ponieważ gdy chodzi o sprzątanie, w moim przypadku 3/4 czasu to przeglądanie starych rzeczy i podejmowanie decyzji " wyrzucić" czy "zostawić". Mimo wszystko, jestem zadowolona z efektu!
Moim kompanem jest herbata - nie wiem jak wy, ale wczoraj naliczyłam 6 konkretnych kubków.
I preferuję chyba każdy rodzaj - czarna,zielona,earl grey,mięta, rumianek,waniliowy,muffinkowy,szarlotkowy.. No każdy! Nie pamiętam czy próbowałam czerwoną, stuprocentowej pewności nie mam, więc nie mogę zatwierdzić że lubię i tą!
Złapało mnie małe przeziębienie w ten weekend, katar nie daje mi żyć ( dobrze że ktoś wymyślił krople do nosa). No nie ma co się oszukiwać, taka pora roku.
Ale mimo te wszystkie bóle gardła,chłodne poranki i wieczory, zmarznięte ręce i deszcz - przepiękna pora roku.
Byliśmy ostatnio z Łukaszem ( FANPAGE TU) na szybkich zdjęciach, nie było jeszcze aż tak zimno, więc mogłam pozować nie opatulona w kurtkę.
Coraz bardziej zaczynam się wciągać w samą fotografię (ostatnio skupiałam się głównie na pozowaniu, czas to zmienić!) i przeróbkę graficzną.
Efekty zdjęć robionych przez Łukasza i mojej obróbki możecie oglądać poniżej!










18 października 2015

Zmień się na lepsze #1


Ostatnio rozmyślałam o tym, co warto w sobie zmienić, co przestać i co zacząć robić, by żyło się lepiej, i tobie, i ludziom wokół Ciebie. Nie twierdzę że jest łatwo, każdemu ciężko pozbyć się nawyków, odruchów i reakcji, które praktykujemy od urodzenia.
Ustaliłam że każdą cechę podzielić na osobny post, gdyby to zlepić w jeden zabrakłoby by miejsca na blogu, haha!



Pierwsza myśl?
Przestań być egoistą i zazdrośnikiem.
W życiu nie liczy się wyłącznie zaspokajanie swoich potrzeb. Jeśli chodzi o Twój dom – nie mieszkasz w nim sam, zacznij szanować członków rodziny, współlokatorów. Wygodniejsze jest proszenie o pieniądze na wyjście ze znajomymi a posprzątanie w pokoju lub wyprowadzenie psa najlepiej zostawić rodzicom do roboty (jakby nie mieli wystarczająco dużo do robienia), niech oni się martwią. Fajnie, chill i luz ale pomyśl w drugą stronę – chciałbyś aby twoje dzieci Cię tak traktowały? Jeżeli nie jesteś niepełnosprawny, chory, ciężarny, w wieku emerytalnym bądź dziecięcym – nie masz żadnej wymówki by traktować innych w ten sposób.
Nie skupiaj się wyłącznie na swoich problemach i nie porównuj Twojego życia do czyjegoś – co z tego że rodzice nie dali Ci kasy na iPhone 6s i Adidasy Superstar – a Twoja koleżanka ma i to, i to! Twój kumpel dostał najnowsze Audi a Ty nie możesz sobie pozwolić nawet na najtańsze auto? Czym masz teraz się lansować wśród grona znajomych? Wypełnia Cię zazdrość i chciałbyś się zamienić z nimi miejscami, bo mają lepsze życie? Możliwe. Ale tak samo możliwe jest, że ich mama zmarła na raka. Że widują rodziców raz na pół roku. Że chorują na ciężką chorobę. Że nie mogą z kimś porozmawiać o swoich zmartwieniach, bo nikogo to nie interesuje? Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jakie ci ludzie mogą mieć problemy.
Nie obwiniaj rodziców, pracują tyle ile mogą, by zapewnić Ci jak najwięcej. Nie bądź zawistny wobec znajomych, którzy mogą sobie pozwolić na więcej niż ty, gdyż ich na to stać. Coś jest problemem dla Ciebie? Tylko ty postrzegasz to jako problem. A więc czas wziąć za to odpowiedzialność. To nie jest wina ani rodziców, ani znajomych, ani Twoja – taki stan rzeczy, więc zaakceptuj to i pomyśl co Ty możesz zrobić, by sprawy nabrały inny obrót. Zazdrość potraktuj jako motywację. Poczuj, że możesz coś zrobić dla kogoś zamiast liczyć na to, co inni mogą zrobić dla Ciebie.
Uświadom sobie że nikogo, absolutnie nikogo życie nie jest usłane różami. A gdy już będziesz stary, co będziesz wspominał albo… czego będziesz żałował?
Że nie miałeś więcej pieniędzy? Że nie kupiłeś więcej ciuchów? Że nie zaliczyłeś/aś setek dziewczyn/chłopaków? Że nie byłeś na okładkach gazet?
Czy może tego, że żyłeś według oczekiwań innych? Za mało czasu poświęciłeś najbliższym? Nie byłeś wystarczająco odważny by wyznać swoje uczucia i walczyć o swoje?

Wybór należy do Ciebie J



7 października 2015

buenos noches España - krótka relacja z wakacji

Dobry wieczór!
Tydzień temu wróciliśmy z naszych pierwszych dużych wspólnych wakacji. Postanowiliśmy je spędzić w Hiszpanii- po wielokrotnych zastanowieniach i zmianach decyzji padło na Benalmadenę.
Benalmadena leży na wybrzeżach Andaluzji, bardzo blisko popularnego miasta Malaga.
Nasza miejscowość jest bardzo chętnie odwiedzana przez turystów, no i oczywiście było ich pełno w naszej okolicy! Praktycznie co 20 metrów napotykaliśmy się na Polaków, nie wspominając o hotelu!
W odległości 5 kilometrów znajdował się kurort Torremolinos, do którego również chętnie zajrzeliśmy.
Jeżeli chodzi o pogodę - trafiliśmy idealnie. Temperatura wynosiła zawsze powyżej 25 stopni ( gdy dotarła do 33 nie mogliśmy wytrzymać), słońce świeciło, nie padało ani nie wiało mocniej ani razu - było ciepło i przyjemnie.
Nasz hotel znajdował się obok plaży - wystarczyło zejść po schodach i było się na miejscu.
Miasteczko pełne restauracji,klubów,barów otwartych do bardzo późnych godzin. O 6 rano na ulicach dopiero robiło się spokojnie.
Jedyna wada to lokalni uliczni handlarze, sprzedający wszelkie bazarowe bzdety. Nie dało się praktycznie spokojnie przejść bez zaczepek " you want it?/very good/very beautiful/which one" i tak co 5 minut. Oczywiście wystarczyło opanować inne uliczki i czmychnąć tak, by tego uniknąć. Jednak to nie takie proste. Ale co do innych uliczek- nawet takie małe,skryte przejścia były pięknie ozdobione kwiatami.
Wchodząc w głąb miejscowości ( na południe od plaży ciągła wspinaczka pod górkę) można było zobaczyć budynki w śródziemnomorskim stylu. To znaczy, były też rejony, które, gdyby nie palmy i egzotyczne drzewka, przypominały polskie osiedla.. ale nie ma co się czepiać! -> dla mnie okolica była piękna!
Co jedliśmy podczas naszego pobytu? - na pewno głównym napojem była zwykła woda. Przy ciągłym łażeniu i takim słońcu, woda to był mus! Śniadania i kolacje jedliśmy w hotelu i najadaliśmy się tym wystarczająco, by nie kupować w innych knajpach posiłków. Czasem kupowaliśmy przekąski słodkie i słone, które w Polsce raczej nie występują ( albo są w "Kuchniach Świata" za strasznie wysoką cenę;)
Na pewno wypoczęliśmy, spaliśmy strasznie długo! Dopiero w dzień wylotu postanowiliśmy wstać o siódmej i wybrać się na godzinę ósmą na plażę, żeby zobaczyć wschód słońca. Było warto!
No to co, czas na parę zdjęć!
Najpierw 2 kolaże z telefonu!
1 kolaż - od lewej : rondo z wiatraczkami ( czemu u nas takich nie ma?!), spacer w kierunku Portu, starbucks na wynos, muszelki,plaża nocą
2 kolaż - najlepsze lody jakie jedliśmy podczas całego pobytu,smażone sardynki i smoothie, pyyszny sok, solidne śniadanie i kolacja z stekiem!
















 i klapeczki oczywiście! :D



















1 października 2015

Fire rides

Hej!
Wróciłam z wakacji, więcej o moim pobycie w Hiszpanii będzie w specjalnie poświęconym na to poście. Od razu przychodzi mi na myśl tamtejsza pogoda - temperatura 27-32 stopni, ciągle słońce, praktycznie żadnych chmur.. A przylatuję tutaj i - na powitanie 12 stopni!Gdy dojechałam do domu było piękne zero. Fartem się nie rozchorowałam, ale widząc wszędzie same chorowitki, czuję że to nie potrwa długo..
No i przy okazji - rozpoczął się rok akademicki! Wiem, wszyscy są szczęśliwi! 
Pamiętam moje nastawienie rok temu a teraz.
CHĘCI, MOTYWACJA, POZYTYWNE NASTAWIENIE, ENERGIA - Haha, wbrew pozorom nie zniknęły!
Cieszę się że znowu będę witać uczelnię co 2 tygodnie. Na myśl że od rana do wieczora cieszę się trochę mniej.. 
A już mówiąc o uczelni -> Wyższej Szkole Bankowej -> osobiście jestem zadowolona ze studiów niestacjonarnych. Do osób, które naprawdę lubią język angielski i zastanawiają się nad studiowaniem Filologi Angielskiej - serdecznie polecam kochani!
Oczywiście są przedmioty, których kompletnie nie potrafię ogarnąć, nie chodzi o same zajęcia a raczej co się dzieje kiedy przechodzimy do ich zaliczenia( gramatyka opisowa i fonetyka to na razie #1). Jednak są również takie, które z przyjemnością się słucha ( bardzo miło się słuchało historii Wielkiej Brytanii albo pisało kolokwium z Kultury Brytyjskiej!) 
No a jeżeli otaczają was wspaniali ludzie - to już w ogóle macie z górki.
Na drugim roku wybieraliśmy specjalizację, więc teraz nasze grupy będą wyglądać troszkę inaczej.
Jednak jak napisałam powyżej, pojadę za tydzień  i mam nadzieję że z zajęć również wrócę zadowolona.

Buziaki!