18 października 2015

Zmień się na lepsze #1


Ostatnio rozmyślałam o tym, co warto w sobie zmienić, co przestać i co zacząć robić, by żyło się lepiej, i tobie, i ludziom wokół Ciebie. Nie twierdzę że jest łatwo, każdemu ciężko pozbyć się nawyków, odruchów i reakcji, które praktykujemy od urodzenia.
Ustaliłam że każdą cechę podzielić na osobny post, gdyby to zlepić w jeden zabrakłoby by miejsca na blogu, haha!



Pierwsza myśl?
Przestań być egoistą i zazdrośnikiem.
W życiu nie liczy się wyłącznie zaspokajanie swoich potrzeb. Jeśli chodzi o Twój dom – nie mieszkasz w nim sam, zacznij szanować członków rodziny, współlokatorów. Wygodniejsze jest proszenie o pieniądze na wyjście ze znajomymi a posprzątanie w pokoju lub wyprowadzenie psa najlepiej zostawić rodzicom do roboty (jakby nie mieli wystarczająco dużo do robienia), niech oni się martwią. Fajnie, chill i luz ale pomyśl w drugą stronę – chciałbyś aby twoje dzieci Cię tak traktowały? Jeżeli nie jesteś niepełnosprawny, chory, ciężarny, w wieku emerytalnym bądź dziecięcym – nie masz żadnej wymówki by traktować innych w ten sposób.
Nie skupiaj się wyłącznie na swoich problemach i nie porównuj Twojego życia do czyjegoś – co z tego że rodzice nie dali Ci kasy na iPhone 6s i Adidasy Superstar – a Twoja koleżanka ma i to, i to! Twój kumpel dostał najnowsze Audi a Ty nie możesz sobie pozwolić nawet na najtańsze auto? Czym masz teraz się lansować wśród grona znajomych? Wypełnia Cię zazdrość i chciałbyś się zamienić z nimi miejscami, bo mają lepsze życie? Możliwe. Ale tak samo możliwe jest, że ich mama zmarła na raka. Że widują rodziców raz na pół roku. Że chorują na ciężką chorobę. Że nie mogą z kimś porozmawiać o swoich zmartwieniach, bo nikogo to nie interesuje? Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jakie ci ludzie mogą mieć problemy.
Nie obwiniaj rodziców, pracują tyle ile mogą, by zapewnić Ci jak najwięcej. Nie bądź zawistny wobec znajomych, którzy mogą sobie pozwolić na więcej niż ty, gdyż ich na to stać. Coś jest problemem dla Ciebie? Tylko ty postrzegasz to jako problem. A więc czas wziąć za to odpowiedzialność. To nie jest wina ani rodziców, ani znajomych, ani Twoja – taki stan rzeczy, więc zaakceptuj to i pomyśl co Ty możesz zrobić, by sprawy nabrały inny obrót. Zazdrość potraktuj jako motywację. Poczuj, że możesz coś zrobić dla kogoś zamiast liczyć na to, co inni mogą zrobić dla Ciebie.
Uświadom sobie że nikogo, absolutnie nikogo życie nie jest usłane różami. A gdy już będziesz stary, co będziesz wspominał albo… czego będziesz żałował?
Że nie miałeś więcej pieniędzy? Że nie kupiłeś więcej ciuchów? Że nie zaliczyłeś/aś setek dziewczyn/chłopaków? Że nie byłeś na okładkach gazet?
Czy może tego, że żyłeś według oczekiwań innych? Za mało czasu poświęciłeś najbliższym? Nie byłeś wystarczająco odważny by wyznać swoje uczucia i walczyć o swoje?

Wybór należy do Ciebie J



3 komentarze:

  1. Piękne zdjęcia i jeszcze piękniejsze przemyślenia jakie spotyka się w żywotach........świętych !

    OdpowiedzUsuń
  2. świetna notka, świetnie napisane:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne zdjęcia! Ciekawy post! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń