5 czerwca 2014

Can't hardly wait

Cześć!

Właściwie zaraz kładę się spać, jestem padnięta. Od 2 dni pracuję w Piekarni Familijnej! Jutro ostatni dzień i jeden wolny! Pierwsze wrażenia? Przerażenie, zmęczenie, natłok myśli..Skończyło się obolałymi nogami i bólem głowy :( No ale wiadomo, na początku jest zawsze najgorzej. Mimo to, bardzo mi się tam podoba:)!Sama często tam bywałam jako klientka, ciekawie jest na to spojrzeć z drugiej strony. Wtedy można zauważyć ile pracy,uwagi trzeba włożyć w każde zamówienie,w końcu klient jest najważniejszy. To jest naprawdę trudne ale jak już się przywyknie, jest OK!
Wrzucam zdjęcia które jako ostatnio robiłam parę dni temu. 
Pobawiłam się trochę (DIY jeeej) i zrobiłam sobie spodnie ombre. Teoretycznie to musiałam cokolwiek z nimi zrobić bo kiedyś nierozważnie oblałam je czymś, co wybieliło materiał i zostawiło na nogawce parę nieciekawych plamek:(
Dobra, kładę się spać! W końcu... jutro do pracy :)








1 komentarz: