24 listopada 2015

Zjedz pizzę i bądź wesoły!

Dzisiaj znalazłam książeczkę z dzieciństwa z wierszykami. Wiecie "Żeby kózka nie skakała,
Toby nóżki nie złamała"i podobne. Czasami mam takie dni, że na wszystko patrzę inaczej. Dziś był właśnie ten dzień. Bawiąc się chwilę z moją chrześnicą, myślałam sobie jak zazdroszczę takiej małej osóbce podejścia do życia.

[Adelka wystukuje na zabawkowym telefonie numer]
-Halo, halo. Pizza?Agnieszka zamówiłam nam pizzę!


Miałam wtedy akurat smutny wyraz twarzy i zamyślona, siedziałam na łóżku. Zapytałam

-Adelka ale po co?

A ona z uśmiechem

-Żeby Cię rozweselić.Jesteś smutna. Musisz ją zjeść, wtedy będziesz wesoła!

Powiem wam że nieważne, jak zła, zmęczona i zdenerwowana bym była, słysząc że dla małej dziewczynki powodem do radości jest naniby'owa pizza - uśmiechnęłam się!Kurczę, myślę że każdy z nas ma w sobie coś z dziecka. Niektórzy skrzętnie to ukrywają, inni to okazują.Pewnie większość z Was ucieszył widok pierwszego śniegu za oknem.Tęczy na pół nieba.Prezentów pod choinką.Latającego motylka.Skąd w dorosłych tyle nietolerancji, nienawiści, zazdrości, zawiści? - no chyba nie napisze mi nikt, że dorośli mają mało czasu, dużo pracy, są zmęczeni, odpowiedzialni za swoją rodzinę i mają tyle rzeczy na głowie.Doskonale sobie zdaję z tego sprawę.Przecież każdy dorosły był kiedyś dzieckiem-wrażliwym, uczuciowym, cieszącym się z czekoladki i ulubionej bajki w telewizji.Skąd w nas tyle zła? Na siebie, na ludzi, na wszystko?


Dzieci są mądrzejsze od dorosłych; dziecko czuje, że w każdym człowieku jest to, co w nim, i nie ceni tytułów, lecz jedynie to, co tkwi w każdym.

Na zdjęciach Adelka i Mikołaj - dzieciaczki Patulove










16 listopada 2015

Till it's gone

You handle your own when you become a man
And become a man when you handle your own
Ain't much I can do but I do what I can
But what can I do if I do till its gone


Zbiór nie udostępnianych na blogu wcześniej  zdjęć
Łapcie :)









5 listopada 2015

Przygotujmy się na grudzień!

Cześć!
Jak mijają wam listopadowe dni? Poranki? Wieczory?
Podsumowałam sobie w ciągu kilku dni, czego potrzebuję na te 2 miesiące. I jak myślicie, czego?
WSZYSTKIEGO. Paradoksalnie, im bliżej świąt bożonarodzeniowych to :
a) tym więcej rzeczy, które chcemy mieć
b) tym bardziej nie wiemy, czego chcemy

Na święta 2014 definitywnie zaznaczyłabym b), jednak w tym roku sytuacja się odwróciła, niestety!
W przyszłym tygodniu wybiorę się do Wrocławia, liczę na świąteczne ozdoby.. Nie wiem jak wy, ja mam obsesję przedświąteczną. Lubię świąteczne piosenki, lampki, ozdoby czy zapach choinki, cynamonu, imbiru, pierników..  Atmosfera jest żywa, ludzie są zalatani, wszędzie wszyscy, wszędzie wszystko,  po prostu idzie zwariować!

Zrobiłam zbiór ładnych inspiracji, zwłaszcza jeżeli nie wiadomo, co komuś kupić.
Najbezpieczniejszą alternatywą jest bon na zakupy w danym sklepie, perfumy, biżuteria, zegarki.
Nie powiem, sama ucieszyłabym się właśnie z perfum ( mam manię na tym punkcie) czy zegarka.
Gorzej, gdy chcemy podarować coś od siebie ( a częściej - nie mamy pieniędzy na drogie pomysły) i jednocześnie mieć pewność, że osoba, która to od nas otrzyma, będzie zadowolona!
Ja na przykład, myślałabym o kupnie czegoś do domu typu poduszki, świeczki, kapcioszki - sama myśl o tych rzeczach, daje mi takie poczucie ciepła i wygody!
Poniżej parę inspiracji na prezent, perfumy to akurat wszystkie, które mi się marzą, haha!

tea or coffee


watch me now


perfumes

winter is coming