30 sierpnia 2014

Pink headphones and little indecision

Hei wszystkim! Dla większości to ostatnie dni słodkiego lenistwa.Ja miałam zacząć od września pracę..a tu proszę! :) Jednak rozpocznę od października! Troszkę szkoda, ale cieszę się z dodatkowego miesiąca wakacji.
Mój telefon to po prostu tragedia - posiadam go od prawie 2 lat a od miesiąca bateria pada 5 minut po włączeniu wifi lub aparatu. Ładuje się równie szybko - w ciągu 20 minut. A ładowarka ładuje tylko przy odpowiednim położeniu. Krótko mówiąc- potrzebuję nowego telefonu.
Zastanawiam się między Samsung Galaxy S4 a Sony Xperia Z ( albo Z1).Jak już mam inwestować w telefon, to wolę zapłacić więcej i mieć dobry, funkcjonalny i ładny niż szukać jak najtańszego smartfona i po krótkim czasie już nie być w ogóle zadowoloną.


Kolejny "must have" na najbliższy czas - czarne buty! Myślałam o nike ale i tu jest dylemat - które?
Waham się ciągle między tą trójką - Nike Run Free (2 lub 3), Nike Roshe run oraz Nike Air Max Thea.
Wszystkie są śliczne i dlatego nie mogę się zdecydować!
Poza tym na mojej liście "must have" znajduje się jeszcze wiele rzeczy - większość ubraniowych i kosmetycznych dlatego zrobię o nich osobny post:)



Jeszcze odnośnie zepsutego telefonu -nie posiadam mp3 i nie mam teraz z czego słuchać muzyki.Muszę wspomnieć, że jestem od tego uzależniona! Słucham zawsze gdy wychodzę gdzieś sama - obserwuję wtedy wszystko co się dzieje wokół mnie i jednocześnie zamykam się w sobie, wsłuchując w muzykę i głosy wykonawców.
Poza tym, słucham jej zawsze gdy gdzieś jadę- samochodem, autobusem.
Miałam też taki okres że słuchałam piosenek przez słuchawki w nocy przed snem - często zdarzało mi się zasnąć przy spokojniejszej piosence i budziłam się przerażona gdy nagle w uszach zahuczała mi nieco " mocniejsza" muzyka.
Słuchawki SHIBUYA od marki Philips posiadam od 2 lat i jestem naprawdę zadowolona!Nie mam zamiaru z nich rezygnować póki co.
Myślałam żeby sobie sprawić  specjalnie sprzęt do odtwarzania muzyki ale skoro mam już wydać pieniądze na telefon.. to CHYBA starczy ;)




Doradźcie proszę w kwestii telefonu i butów, będę bardzo wdzięczna!

26 sierpnia 2014

Daisy Dream and Rainy Day

Hello everyone!
Dziś napiszę co nie co o perfumach.
Według mnie, zapach powinien i podobać się danej osobie, i do niej pasować! Z reguły ludzie skupiają się na tej pierwszym kryterium,w takim razie.. z drugim?
W niedzielę przeglądałam(właściwie przewąchałam:)) wiele perfum- jedne były słodziutkie, drugie kwiatowe, trzecie bardziej zmysłowe, a ja kompletnie nie mogłam się w tym odnaleźć. Nie miałam zielonego pojęcia, jakie do mnie pasują.
Mówią, że powinno się je dopasować do charakteru, ale wątpię by na takiej podstawie wybranych perfumach czułabym się dobrze.
Od dłuższego czasu interesowały mnie perfumy Daisy(głównie z powodu flakonika i wielu zdjęć buteleczek na stronach internetowych). Po "skosztowaniu" zapachu muszę przyznać że klasyczne pachną pięknie,eau so fresh  nie przypadły mi do gustu, za to eau so fresh delight - owszem:)
A Daisy Dream? Jest najdelikatniejszy ze wszystkich Daisy, kwiatowy i lekki- w sam raz dla marzycielek i romantyczek:)
Zapach przywodzi na myśl "siedzieć z głową w chmurach". No i nie można nie wspomnieć o prześlicznie wyglądającej buteleczce!Mimo, że Daisy Dream spotkało się raczej z negatywną opinią, przynajmniej wśród internautów, ja kompletnie się z tym nie zgadzam.Perfumy te są świeże, delikatne, nie odpychające i póki co, każdy znajomy, któremu dałam je do powąchania powiedział że pachną ślicznie. A dla mnie liczy się bardziej opinia bliskich niż tych rzekomo obeznanych recenzentek z internetu.
I to właśnie ten flakonik wpadł w moje ręce, naprawdę polecam!



Czy wam też chce się tylko siedzieć w domu pod kocem, zajadać czekoladą i popijać gorącą herbatką? Bo to mniej więcej 3/4 tego, co robię cały dzień! Za oknem szaro, deszczowo - pogoda wprawia w melancholijny nastrój..
Może wieczorem skuszę się na popcorn i dobry film? No bo jak sobie " rozpogodzić" taki dzień?!






23 sierpnia 2014

Just because we're growing up, It doesn't mean we've had enough.

Hej! Po wstaniu z łóżka zaczęłam swoją poranną rutynę :) Jak ona wygląda? Pewnie podobnie jak u większości dziewczyn. Gdy już się wywlekę z łóżka, umyję twarz i włożę szkła kontaktowe( bez nich serio nie jestem w stanie nic zrobić!), pierwszą rzeczą, którą się zajmuję to przygotowanie sobie śniadania! Zazwyczaj jem płatki z owocami i jogurtem naturalnym + kawa/herbata
Zwykle to jedyny posiłek na który mam ochotę rano..CHOCIAŻ, zdarza się że rezygnuję z tego i robię sobie jajecznice czy pyszne bułki( z miliardem dodatków:D). I przy śniadaniu oglądam sobie jeden z seriali.Aj, jestem na prawdę uzależniona od oglądania seriali i nie przeżyję dnia bez obejrzenia choćby jednego odcinka. Obecnie mam kryzys bo wszystkie seriale powracają z nowymi sezonami we wrześniu lub październiku ale dzielnie czekam i koję nerwy przy 1 sezonie Desperate Housewives.
Zaraz będzie południe a ja dalej siedzę na łóżku i nie mogę się zebrać żeby się ubrać i gdzieś wyjść!
Bywam coraz częściej w bibliotece i trafiam na bardzo dobrze książki, wczoraj skończyłam czytać Edukację Kopciuszka i.. po prostu zakochałam się w bohaterach!
 Książka jest może odrobinkę przesłodzona ale mimo wszystko, piękna! Polecam fanom i przeciwnikom 50 Twarzy Greya ;) Książka jest krótka, łatwo się ją czyta i nie zanudza niepotrzebnymi wątkami a to chyba najważniejsze!
Od kilku miesięcy wypytywałam o tę książkę w bibliotece i nie była nawet do wypożyczenia a wczoraj przechodzę się między regałami a w dziale NOWOŚCI widzę.. ATLAS CHMUR! Od dłuższego czasu postanowiłam sobie przeczytać tą książkę. Jak mi się uda, napiszę jak się ona ma do filmu. W filmie jest o tyle skomplikowanie że wątki bohaterów ciągle się przeplatają a w książce historie bohaterów są podzielone na 2 rozdziały. Ich historii nie poznajemy praktycznie w tym samym czasie a o wiele później. Żebym tylko nie była znowu zbyt leniwa, dużo wolnego czasu mi już nie zostało...
Co do komentarza w poprzednim poście, odpowiedziałam i tam, i odpowiem tutaj - od października wybieram się na Filologię Angielską na Wyższej Szkole Bankowej. Zdecydowałam się na studiowanie niestacjonarne więc póki co, będę pracować w Miliczu a w weekendy bywać we Wrocławiu.Zobaczymy jak to się wszystko potoczy, jestem pozytywnie nastawiona ale jednak troszeczkę przestraszona!
A czy  wy czytacie książki? :) Polecacie jakieś?

17 sierpnia 2014

THIS IS WHAT IT FEELS LIKE

Hej!Po tygodniowych wakacjach wróciłam! Czy wypoczęłam, jak to na wakacjach się powinno? Kompletnie nie, wymęczyłam się za wszystkie czasy :D W Skorzęcinie byliśmy od wtorku do soboty, kiedy to spontanicznie wróciliśmy do Milicza aby pojechać jeszcze na Electro City!

W sierpniu niestety pogoda już się psuje, jest pochmurnie i burzowo- nie było mowy o opalaniu i kąpaniu się w jeziorze.Na szczęście wynagrodziliśmy to sobie gokartami, rowerami wodnymi i dobrym jedzeniem :) 

Jeśli chodzi o EC - atmosfera wspaniała, muzyka świetna, po prostu trzeba tam być!
Jedynym problemem było zimno- impreza odbywała się w Klasztorze Cystersów w Lubiążu, tylko jedna scena znajdowała się wewnątrz, cała reszta na dworze. A wiadomo, w nocy temperatura spada do 15 stopni..Co prawda większość ludzi i tak latała w krótkich spodenkach i tshirtach! Akurat ja należę do strasznych zmarzluchów, mimo sweterka i kurtki trzęsłam się z zimna( ale tylko kiedy staliśmy, skakanie pod sceną oczywiście rozgrzewa!)

I nagle mamy 17 sierpnia - dla większości oznacza powrót do szkoły, dla mnie? Powrót do pracy a w październiku rozpoczęcie nauki już jako studentka! Teoretycznie dopiero w sierpniu zaczęłam wakacje a szczerze? Czuję się jakbym je miała 3 miesiąc! Albo to oznaki pracoholizmu albo ciągnięcie w dorosłość. Już nawet nie mam sił na ogniska, imprezy, wyjścia na piwo, domówki.. Nie mówię że na zawsze, oj nie :) Po prostu chcę to trochę ogarnąć i wszystko ograniczyć,dla samej siebie( no i dla zdrowia!). 
Dziś spałam do 13, pierwszy raz w te wakacje:o A zmęczenie znowu łapie..No ale co się dziwić, skoro po 4 byłam w domu. Lecę!




11 sierpnia 2014

River flows in you

(Uuugh, zaraz zasnę ale jeszcze piszę!)
Ostatnimi dniami zachody słońca są piękne, wprost magiczne! Zawsze lubię patrzeć na niebo ale teraz po prostu trudno mi oderwać wzrok. Wybrałyśmy się z Pati( znajdziecie na http://let-your-love-grow.blogspot.com/) i Adelką na spacer, nie mogłyśmy nie wziąć ze sobą aparatu! 
Hmm jutro się pakujemy i gdzieś wyruszamy na mały wypoczynek!
Nie lubię się pakować- praktycznie zawsze zapomnę jakiejś baardzo ważnej rzeczy:<
No ale chyba każdy tak ma, chyba że robi sobie LISTĘ RZECZY NA PODRÓŻ :D Może jutro sobie taką szybciutko zrobię i się z tym wszystkim ogarnę na tyle szybko, bym zdążyła jutro pozałatwiać wszystkie sprawy!
Jak wam się podobają zdjęcia ?

















6 sierpnia 2014

A sky full of stars

Hej..
Dziś po 10 rano wyszłam z moją chrześnicą na spacer, wróciłyśmy koło 14 i jestem strasznie zmęczona.W sensie, mogę się położyć i zdrzemnąć na dwie godzinki. Problem w tym, że nie mogę tera zasypiać bo potem będę siedzieć po nocach na komputerze i dalej niszczyć sobie wzrok. I tak jest już wystarczająco słaby.. Zbyt przyzwyczaiłam się do kawy i napojów energetycznych. 
(need to stop drink this shit) 
W poniedziałek byłyśmy we Wrocławiu na zakupach, jestem całkiem zadowolona, kupiłam właściwie to co chciałam :D
Nie wiadomo co z naszym wyjazdem nad morze, boję się o pogodę ;/ Ale mimo wszystko chcę jechać, potrzebuję innego powietrza i poczuć wypoczynek.Do tego wcale nie musi mi grzać 30 stopni( 25 starczy :))
Idziemy z Miłym na lody albo pizzę albo i na lody, i na pizzę :D
bang bang, dodaję parę zdjęć z ostatniego dnia!
 świetna książka!





3 sierpnia 2014

Ready for your love + nowy layout

Hej!
Jak widać, na blogu zawitał nowy szablon. Tym razem wdrążyłam się nieco głębiej w tutoriale i kod HTML. Wcześniej, szczerze mówiąc, nie zwracałam na to zbyt dużej uwagi. Poszukałam tego i owego wczoraj wieczorem i dziś można parę różnic, korzystniejszych dla wyglądu bloga!
Wczoraj miałam parę zdjęć z moim Miłym Dodam niektóre i korzystając z pięknej pogody i słońca- idę się opalać!






#selfie #lovsie